wtorek, 28 kwietnia 2015

,, I am a fucker ''

Historia opowiada losy dwojga ludzi z kompletnie różnych światów.
Dylan Cooper jest typem chłopaka nie owijającego w bawełnę. Nikt nie ma odwagi mu podpaść, ale jeżeli już dojdzie do takiej sytuacji, lepiej spieprzać gdzie pieprz rośnie. Nie szuka miłości ani tanich przygód. Ma swój sposób na życie i tylko nim się kieruje.
Rozalie to młoda, mądra i zdolna dziewczyna. Jej życie to wykonywanie każdego dnia tych samych czynności. Jednak wszystko ulega zmianie podczas powrotu późnego wieczoru do domu. Jest coś jeszcze....

,, Strzelanina. Hałasy wystraszonych ludzi i krzyki pieszych.
Piski opon, spalona guma.
Co się dzieje?
- Spierdalamy! - Usłyszałam krzyk jakiegoś faceta. Rozejrzałam się dookoła. Zadrżałam. Napad na bank. Powinnam zacząć uciekać ile sił w nogach, ale zamiast tego, stałam jak kamień. W sumie byłam na uboczu. Nikt mnie nie widział - Kurwa! Psy! - Mrugnęłam oczyma. W stronę gdzie siedziało dwóch młodych chłopaków, biegł policjant. Nim zdążył się zorientować co się święci, blondyn wysiadł z samochodu i oddał kilka strzałów w starszego od siebie mężczyznę. Odebrało mi dech w piersi. Zaryłam usta dłonią, aby nie krzyczeć. Facet zaczął dławić się własnym powietrzem a kilka sekund później, runął na ziemię jak kłoda. Natomiast ten, który do niego strzelał, z powrotem wskoczył do pojazdu i odpalił silnik. Jechali w moją stronę. Zmroziło mi krew w żyłach. Zaczęłam się cofać do tyłu, ale po chwili byli tuż przy mnie.  Przez szybkę dostrzegłam, że gapi się na mnie pasażer blondyna, który był z kolei szatynem. Chwila... Ja go znam..  O rzesz w mordę. Nasz wzrok się napotkał a jego spojrzenie mówiło ,, Wrócę po Ciebie ... '' Odjechali. Nie umiałam wykrztusić z siebie ani jednego słowa oraz nie miałam pojęcia co robić. Spojrzałam na rannego mężczyznę. Byli przy nim już inni mundurowi, ale po ich zachowaniu dostrzegłam, że jest bardzo źle.
 Właśnie jestem świadkiem napadu z bronią palną i to na dodatek na policjanta [...]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz